Sprzątanie nie musi zabierać całego dnia. Zobacz, jak zrobiliśmy z kampanii Cif serialową historię twórców odwiedzających się w swoich domach.
Jak opowiedzieć o sprzątaniu, żeby ludzie chcieli to oglądać?
Kategoria środków czystości od lat komunikuje to samo: skuteczność, błysk, przed i po. My zaczęliśmy od innego pytania. Nie od tego, jak dobrze produkt sprząta, tylko po co w ogóle sprzątamy.
Odpowiedź była prosta. Sprzątamy po to, żeby móc wrócić do tego, co naprawdę lubimy. Do psa, do gości, do gotowania, do własnego mieszkania, które chcemy pokazać innym. Sprzątanie ma być krótkim przystankiem, a nie głównym punktem dnia.
Strategia oparta na jednym insighcie
Let life in without cleaning slowing you down.
Cif chciał przełamać stereotyp, że porządki to coś trudnego, męczącego i czasochłonnego. Zamiast budować komunikację wokół produktu, zbudowaliśmy ją wokół życia, które dzieje się dookoła niego. Produkt pojawia się w kadrze naturalnie, w momencie, w którym rzeczywiście jest potrzebny, i nie zabiera historii miejsca.
To pozwoliło komunikować dwa produkty, Cif Infinite Clean Anti-Bac oraz Cif Infinite Clean Core, w kontekście codziennych sytuacji, pasji i relacji, a nie w kontekście listy zadań domowych.
Format, którego w polskim internecie prawie nie ma
Zaproponowaliśmy marce serialową, odcinkową historię, w której twórcy odwiedzają się nawzajem w swoich domach. Nie kolejne solowe publikacje, tylko siedem współdzielonych odcinków, w których za każdym razem spotykały się dwie zupełnie różne rzeczywistości.
Twórców dobraliśmy według czterech kategorii, w których naprawdę żyją ich społeczności: parenting, opiekunowie zwierząt, interior design oraz life hosts. Dzięki temu każde spotkanie było zderzeniem światów, a nie powtórzeniem tego samego scenariusza. Widz zostawał przy materiale nie dlatego, że obiecywaliśmy mu czystą kuchnię, tylko dlatego, że chciał zobaczyć, jak te dwie osoby się dogadają.
W kampanii wzięło udział ośmioro twórców:
- parenting: Aleksandra Belta-Iwacz (@mamologia), Wiktoria Wiśniewski-Tyczka (@wiktoria.wis)
- zwierzaki: Ola & Lilo (@aussie.lilo), Liza & Dina (@dinkalife_)
- interior design: Jezus od designu (@jezus_od_designu), Michał Szymański (@michaniooo)
- life hosts: Aleksandra Gąsior (@aleksandrags), Martyna Chomacka (@martyna.chomacka)
Większość twórców wystąpiła w dwóch różnych parach, więc kolejne publikacje oglądało się jak następne odcinki serii. Odbiorcy wracali, a w komentarzach wprost odwoływali się do wcześniejszych materiałów.
Całość działa się wyłącznie na Instagramie, w formule współdzielonych reelsów, bez wsparcia płatną promocją.
Za kulisami, czyli logistyka całej serii
Format oparty na wizytach oznaczał, że kampania musiała się spiąć nie tylko kreatywnie, ale też na mapie i w budżecie. Już na etapie rekrutacji pytaliśmy twórców, gdzie mieszkają, i pilnowaliśmy, żeby odległości między nimi mieściły się w rozsądnym zasięgu jednego wyjazdu. Zamiast wysyłać produkty i obrandowane ściereczki do każdego z osobna, puszczaliśmy je w obieg: pierwsza osoba przekazywała pakiet kolejnej podczas odwiedzin.
Podsumowanie
Materiały, które startowały od insightu i naturalnej historii twórcy, niosły się dużo lepiej niż te, w których produkt i jego pełna nazwa pojawiały się w pierwszych sekundach. Uwagę trzeba najpierw zbudować, a dopiero potem oddać ją marce.
Druga rzecz jest jeszcze prostsza. W kampaniach opartych na relacjach na końcu dnia pracujemy z ludźmi, a nie z aktorami. Dwoje świetnych twórców z dobrymi statystykami to jeszcze nie duet. Chemia między nimi jest częścią briefu, a nie miłym dodatkiem, i trzeba ją sprawdzić, zanim ruszy produkcja.
Kampania w liczbach
- 8 twórców w 7 parach
- 7 współdzielonych odcinków na Instagramie
- 4 kategorie: parenting, zwierzaki, interior design, life hosts
- realizacja: czerwiec i lipiec 2026
Byliśmy odpowiedzialni za koncepcję formatu, dobór twórców, koordynację produkcji i logistyki odcinków oraz raportowanie kampanii.
A Wy do czego najbardziej chcecie wrócić, kiedy skończycie sprzątać?
