Bogactwo Wielkiego Brata - Lettly

Pomysł zebrania gwiazd YouTube’a w zamkniętej przestrzeni na wzór domu Wielkiego Brata nie jest niczym nowym. Zapowiedź realizacji tego pomysłu w wersji “na bogato” w wykonaniu Stuu i innych gwiazd social mediów wywołała w nas jednak pewną falę nostalgii.

 

Najpopularniejsi polscy youtuberzy nie grzeszą oryginalnością. W myśl starej, sportowej zasady, że zwycięzców się nie sądzi, nie będziemy krytykować silnych inspiracji formatami z zachodu dopóki działają. Przez to, że działają – umówmy się – rozumiemy niekoniecznie to, że zapewniają nam duchowe przeżycia prowadzące do katharsis, a fakt, że budują zaangażowaną społeczność i wysokie zasięgi. Twórca jest zadowolony, widz jest zadowolony, a i marki mają jak docierać do swoich konsumentów. Wszyscy zadowoleni.

 

Kolejnym takim może niezbyt oryginalnym pomysłem, ale z potencjałem na marketingowy sukces i wykręcenie wysokich liczb jest projekt o tajemniczej nazwie Team X. Nazwa tajemnicza, ale wszystko już wiadomo. Koncept jest prosty –  kolejna inkarnacja Big Brothera. Stuu wpadł na zebranie topowych influencerów i zamieszkanie przez dwa lata w wypasionej willi, z której to będą regularnie pojawiały się materiały video w ramach projektu Team X, jak również indywidualne materiały poszczególnych twórców. Głównie na YouTube i Instagramie. W skład “ekipy” wejdą oprócz Stuu: Marcin Dubiel, Julia Kostera, Lexy Chaplin i Kacper Błoński.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

La squad 👀 ready?

Post udostępniony przez Lexy👼🏽 (@lexychaplin)

Można utyskiwać na brak oryginalności, fakt. Można narzekać, że czasy Big Brothera już dawno minęły. Ostatnio nawet była przecież telewizyjna próba wskrzeszenia kultowego reality show, która jednak nikogo specjalnie nie obeszła. No ale internet to nie telewizja, a influencerskie podejścia do Big Brothera ciągle zdają egzamin. Zresztą Stuu, jako inicjator przedsięwzięcia, szczerze powiedział, że inspiracją są podobne formaty działające w USA. YouTube rządzi się odwiecznym prawem natury, że jeśli coś działa tam, zadziała i tutaj. Nikomu tu nie przychodzi na myśl telewizyjny reality show – także dlatego, że Team X kierowany jest do osób, które Big Brothera nie pamiętają. Ba, nie pamiętają nawet jak to jest żyć w rzeczywistości, kiedy na oglądanie swojego “programu” trzeba było czekać na odpowiednią godzinę i zasiąść wtedy przed telewizorem. Recycling telewizyjnych formatów w nowych mediach ma sens, o ile jest dobrze zrobiony, wykorzystuje możliwości social mediów. Różnica jest też taka, że tutaj mamy internetowe osobowości, której już mają całą masę widzów, chcących ich oglądać. Na podobny pomysł wpadł już zresztą inny youtuber w Polsce, Friz.

Agencja Spotlight, w której część udziałów należy do Stuu, chce to jednak zrobić “lepiej”. Czyli bardziej profesjonalnie i ze stałym harmonogramem publikacji na YouTube. Przede wszystkim jednak przyświeca im zasada “lepiej jak jest więcej”, mamy więc bogactwo, z jakiego dumny byłby sam Testoviron (pamiętamy), a zamiast wspólnego mieszkania “po prostu” mamy wspólne mieszkanie w wypasionej willi oraz promujący całość teledysk z Lamborghini, Gucci, prywatnym ochroniarzem; jest nawet logo Supreme. Wszystko jest.

 

Stuu: Tekst utworu opowiada o tym, że nie ważne jest to co w życiu mamy, lecz to jak żyjemy, z kim dzielimy swoje życie i jakie mamy do niego podejście.

 

 

 

Kiedy tysiące lat temu czekaliśmy na Big Brothera, niektórzy spodziewali się programu opartego na twórczości Orwella i srogo się zawiedli. Pokolenie transformacji pragnące zostać gwiazdami i kamery działające 24 godziny na dobę wyzwalały najgłębiej skrywane instynkty (Frytka, ponownie: pamiętamy!). Mimo że youtuberzy z Team X już są gwiazdami, pomysłodawcy podchodzą do tematu ostrożniej i na przekaz na żywo nie ma co liczyć. Materiały przed publikacją będą akceptowane przez Spotlight i zapewne przez klientów.

 

Znowu Stuu: Cel jest taki: „wyhodować” nowe pokolenie youtuberów.

 

Dobrze, że macie nas, którzy mówimy jak jest – celem jest zbudowanie szerokiej publiki i serwowanie jej contentu, który zainteresuje marki. Czy się uda? Naszym zdaniem są na to szanse. W całość może wkraść się co prawda pewna przewidywalność i widoczna ostrożność dyktowana współpracami reklamowymi, ale śledzenie youtubowych trendów pokazuje, że nie powinno stanowić to problemu. Projekt ma potrwać dwa lata. Wspólne mieszkanie z ekipą i pokazywanie tego na YT to pewna moda, tak samo jak youtuberzy zmieniający się w raperów – pytanie, czy taka moda potrwa na tyle długo, żeby projekt się opłacił.

 

Iga Stachowicz

Iga Stachowicz

Content Manager


W Lettly odpowiada za treści oraz budowanie wizerunku w social media. Chętnie dzieli się najświeższymi newsami ze świata Instagrama i influencerów nie tylko na blogu, ale także w naszym newsletterze. Prywatnie jest prawdziwą koneserką memów oraz Netflixa.

POZNAJ LETTLY!

EBOOKI

Okładka e-booka: Jak zacząć współprace z influencerem? Okładka ebooka: The Hitchhiker's Guide to Instagram Galaxy Okładka ebooka: Jak zaplanować skuteczną kampanię z influencerami?